Kia Stinger – 20 zdjęć z Detroit

To się kiedyś musiało stać – najlepsi europejscy inżynierowie zaczęli pracować dla koreańskich marek. I tym razem nie chodzi o po prostu dobrego inżyniera. Tu chodzi o prawdziwego czarodzieja frajdy z jazdy.

Albert Biermann – bo o nim mowa – przeszedł do stajni Kia w 2014 roku. Przeszedł z… BMW. I to w zasadzie powinno wyjaśnić najważniejsze cele marki Kia na najbliższe lata. Wcześniejsze zatrudnienie Petera Schreyera na stanowisku głównodowodzącego stylisty zaowocowało totalną transformacją wizerunku samochodów Kia, a inżynierowie marki zapewniali odpowiednie wsparcie technologiczne dla bardzo nowocześnie wyglądających nadwozi.

Przyszedł jednak moment, w którym zarząd Kii stwierdził, że może i chce więcej. Od chęci zapewne się zaczęło, ale po zatrudnieniu speca z BMW i uczynieniu go szefem działu badawczo-rozwojowego nowych samochodów, Kia wydaje się uzbrojona po zęby, aby zawalczyć o nowe pole na rynku.

Pole, o które jeszcze niedawno nikt by Kii nie podejrzewał. Bo Kia Stinger nie jest typowym „Koreańczykiem”, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Nie jest tylko na wskroś praktycznym autem rodzinnym. Nie jest też nieudolną, czasem groteskową, próbą ataku na segment luksusowych, wielkich limuzyn.

Kia Stinger chce być jak Lexus IS. Jak Infiniti Q50. Jak BMW serii 4. Pod maską kryje ponadtrzylitrowy, benzynowy silnik V6 z podwójnym turbodoładowaniem. Ma 365 KM i przyspiesza do „setki” w około 5 sekund. Przy takich osiągach jedyną konkurencją jest klasa premium. Bo nikt chyba nie ma wątpliwości, że większość rodzinnych sedanów i liftbacków marek w rodzaju Forda, Mazdy, Hondy, Toyoty czy Volkswagena, to nie są rywale dla tak potężnego auta jak Stinger. A przede wszystkim, nie są to samochody z tylnym napędem. A Kia – tak! W dodatku klient będzie mógł sobie zażyczyć wersji AWD.

Kia Stinger to jedna z największych niespodzianek ostatnich lat. Jeżeli chcecie zobaczyć, jak wygląda nowe auto, zapraszamy do galerii. A jeżeli chcecie o nim poczytać – zajrzyjcie do naszej prezentacji Kii Stinger.

Zdjęcia: Kia.