Lexus LS – 33 zdjęcia turbokolosa z Japonii

Ten samochód ma grubo ponad pięć metrów długości, a na pokładzie wszystko, co tylko można znaleźć w supernowoczesnym samochodzie. Zapraszamy do galerii zdjęć najnowszego Lexusa LS, który ma teraz 10 biegów, turbodoładowanie, a przyspiesza jak sportowy bolid.

Choć to niewiarygodne, to jednak musiało się kiedyś stać. Patrząc na inne modele Lexusa i ewolucję ich stylistyki w ciągu ostatniej dekady, nietrudno zauważyć, że marka nabrała niespotykanej w luksusowym segmencie odwagi designerskiej. Dotąd jeden model skutecznie się jej opierał i był to właśnie flagowy Lexus LS. A teraz? Teraz będzie inaczej.

Gdybyśmy mieli porównać wrażenie, jakie wizualnie robi nowe auto na tle poprzednika, to byłoby to uderzenie pioruna na tle pełni księżyca. Ryk niedźwiedzia na tle popiskiwania myszy. Może to i brutalne porównanie i niesprawiedliwie deprecjonujące schodzące z rynku wspaniałe auto, ale oddaje ono subiektywne wrażenia z pierwszego kontaktu wzrokowego z nowym LS-em.

Nowa limuzyna wpisuje się w modę na „czterodrzwiowe coupe”, ale producent obiecuje, że dołożył wszelkich starań, aby modna linia nadwozia z opadającym dachem nie odbiła się negatywnie na komforcie pasażerów. Wygląda też na to, że tym razem nie tylko pasażer będzie odgrywał pierwszoplanową rolę, lecz także dołączy do niego kierowca. Lexus stara się teraz dbać o niebanalne wrażenia dla kierowcy i rozpieszczający komfort dla pasażerów.

A może nowy LS będzie tym Lexusem, którego prezes zapragnie poprowadzić sam? Z tyłu usiądą ochroniarze i wszyscy będą zadowoleni. Wyobrażacie sobie, jakby to wyglądało? Zapewne dziwnie, ale biorąc pod uwagę osiągi nowego auta, prezes miałby swoje powody, aby usiąść za kierownicą.

Bo przyspieszenie do „setki” w 4,5 sekundy to nie byle co. Dosiadając Lexusa LS można teraz, leniwie ziewając, po starcie zostawić z tyłu 99,9 proc. samochodów, poruszających się po polskich drogach. Na nic zdadzą się zawzięte miny napinających mięśnie karku właścicieli stuningowanych za bajońskie sumy superhatchbacków, piszczących oponami i strzelających z wydechu. Kierowca Lexusa LS pogodzi ich wszystkich, słuchając w ciszy koncertu fortepianowego Mozarta. Zapraszamy do galerii zdjęć, a także do przeczytania prezentacji nowego Lexusa LS.

Zdjęcia: Lexus.