Seat Leon FR – 150 zdjęć wersji 1.4 TSI FR

Seat Leon FR pokazał nam wszystko. Każdy detal, nawet kolejne ekrany menu komputera pokładowego...

Jeżeli czasem czujecie niedosyt dokumentacji fotograficznej, to my go Wam zrekompensujemy. Zrobiliśmy tyle zdjęć, ile potrzeba, aby opowiedzieć o Seacie Leonie FR wyłącznie za pomocą fotografii. Jednocześnie gratulujemy działowi prasowemu Seata wyboru pięknego, perłowo białego koloru, dzięki któremu Leon wyróżniał się wszędzie, gdzie tylko się pojawił.

Prezentowane na zdjęciach auto ma nowy silnik 1.4 TSI o mocy 150 KM. Czy to dużo? Wystarczająco dużo, aby cieszyć się z jazdy i uśmiechać na każdym zakręcie, po każdym wciśnięciu gazu. Zadowolenie nie minie nawet przy okazji wizyty na stacji benzynowej, bo podczas spokojnej jazdy Seat Leon 1.4 TSI FR potrafi spalić bardzo rozsądne ilości paliwa.

Tylko kto potrafi takim dynamicznym samochodem jeździć rozsądnie? Po ośmiu sekundach od startu na prędkościomierzu pojawia się pierwsza "setka". Kiedy dekady temu auta klasy GTI dopiero torowały sobie drogę do masowego odbiorcy (VW Golf GTI, Opel Kadett GSI, Ford Escort XR3i...) taki wynik byłby godny podziwu.

Dziś, mimo że taka dynamika samochodu kompaktowego wystarcza w zasadzie do wszystkiego, Seat sam deprecjonuje wartość i prestiż osiągów swojego Leona 1.4 TSI FR. A to dlatego, że najmocniejszy obecnie dostępny Leon ma mniej więcej dwa razy większą moc niż bohater naszej sesji fotograficznej.

Stylistom Seata udało się na bazie Volkswagena Golfa zaprojektować nadwozie, które zupełnie Golfa nie przypomina, a przy tym odpowiednio się wyróżnia. I choć bardzo grube tylne słupki drzwiowe przeszkadzają podczas parkowania tyłem, to właśnie one odpowiadają za charakterystyczną boczną linię nadwozia.

Najbardziej radykalnym posunięciem stylistycznym są jednak niewątpliwie przednie reflektory. Seat Leon 1.4 TSI FR ma bowiem pełne światła LED. Dzięki temu nie tylko sam kształt lamp jest mocno nietypowy, to jeszcze wzory świetlne, widoczne po zapaleniu świateł, stanowią dodatkową sygnaturę Leona na ulicy.

Zapraszamy do galerii, a także do naszego testu Seata Leona 1.4 TSI FR.

Zdjęcia: Robert Magdziak.